Jak nauczyć się oszczędzać nie odczuwając ubytków w portfelu?

Oszczędzanie pieniędzy to temat, którego wiele osób boi się podjąć. Jest to spowodowane strachem przed ubytkami w portfelu, które mogą nas dotknąć w przypadku, kiedy

Oszczędzanie pieniędzy to temat, którego wiele osób boi się podjąć. Jest to spowodowane strachem przed ubytkami w portfelu, które mogą nas dotknąć w przypadku, kiedy będziemy kontrolować swoje finanse. Nie ma to oczywiście wiele wspólnego z rzeczywistością. Oszczędzanie to bowiem właśnie kontrola swoich pieniędzy po to, by mieć ich więcej, a nie mniej. Nie musi, a wręcz nie powinno wiązać się z mocnym zaciskaniem pasa i odmawianiem sobie przyjemności. Przeciwnie – oszczędzanie można zaplanować w sposób, który nie spowoduje u nas dyskomfortu psychicznego. By osiągnąć taki efekt, musimy jednak starannie zaplanować cały proces. Najważniejsze jest nagradzanie się za efekty i nie odmawianie sobie przyjemności, bo wtedy oszczędzanie faktycznie może nam się źle kojarzyć. Jak więc oszczędzać, by nie zwariować?

 

Małe kwoty – duże efekty

 

Podstawową zasadą oszczędzania pieniędzy jest ustawienie sobie stałej kwoty, którą będziemy miesięcznie odkładać. Oczywiście potrzebne jest do tego konto bankowe, a najlepiej dodatkowe subkonto oszczędnościowe przeznaczone specjalnie do odkładania gotówki. Na szczęście banki nie stwarzają żadnych trudności przy otwarciu takiego rachunku, a wręcz przeciwnie – zachęcają klientów do podjęcia kroku związanego z jego założeniem. Z posiadaniem subkonta oszczędnościowego nie wiążą się żadne dodatkowe opłaty. Jedynym z nich jest tak zwany podatek Belki, czyli dwadzieścia procent od kwoty, którą miesięcznie zarabiamy na oszczędzaniu. Nie ma jednak żadnych opłat wstępnych, więc na otwarciu takiego rachunku na pewno nie stracimy, a możemy tylko zyskać. Gdy już otworzymy konto oszczędnościowe, dobrze jest od razu utworzyć zlecenie stałe, czyli polecić automatyczne przelewanie pewnej kwoty na rachunek oszczędnościowy. Dla naszej wygody dobrze, by nie było to na początek zbyt wiele. Korzystnie będzie ustalić sobie pewien procent z naszych miesięcznych przychodów. Postarajmy się, by było to na przykład 10% od wypłaty. Wtedy w jej dniu system automatycznie przeleje środki na rachunek oszczędnościowy, bez konieczności żadnej ingerencji z naszej strony. Dla tych, którzy nie przepadają za oszczędzaniem jest to świetna sposobność do tego, by nie odczuć żadnych braków w portfelu.

 

Oszczędności nie znikną

 

Błędem wielu ludzi jest myślenie, że jeżeli nie wyda się całej wypłaty w ciągu miesiąca, to pieniądze przepadną, lub znikną w niewyjaśnionych okolicznościach. Na szczęście życie to nie gra komputerowa i na oszczędzaniu na pewno nie stracimy. By zwiększyć poczucie satysfakcji , warto od czasu do czasu nagradzać się, przeznaczając część odłożonej sumy na przyjemne rzeczy. Przy założeniu, że miesięcznie odkładamy 200 złotych, w skali roku uzbiera nam się 2400zł+ odsetki. W trakcie 10 lat uda się odłożyć już ponad 20 tysięcy. By jednak nie czekać z nagradzaniem się tak długo, warto przeznaczać część odłożonych pieniędzy na rozrywkę. 100, czy 200 złotych rocznie wydane na obiad w dobrej restauracji z pewnością sprawią, że cały proces będzie nam się kojarzył o wiele lepiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *